sierpień 1, 2008 @ 8:17 pm (>owoce nudy, >poezja, >różności)
siedzę czytam czekam
otoczona ciepłym powietrzem
jak w bursztynowym bunkrze
zamykanym na noc
na klucz na słowo
hasło
( kto by to pamiętał )
czasami chłodna zieleń
skupia się we mnie
wchodzi nieproszona
bez klucza bez słowa
hasła
siada czyta czeka
mówi coś
nie wiem
kto by to pamiętał
czasami sapie
krzyknie
poda szczęśliwe numery
nie pamiętam
siedzę
czytam
czekam
Comments
lipiec 4, 2008 @ 9:22 przed południem (> muzyka, > ucieczka, >różności)
Dedié aux femmes qui ont perdu homme et enfants dans la massacres de srebrenica
home mama yéo
fièvre, la fièvre me prend
sa main maniant la faucille au hazard
la fièvre me prend
tu es comme le chêne liège que l’on dépouille de son écorce et que l’on laisse
et que l’on blesse
home
nul ne sait, et le vent a soufflé
sur le chêne-liège blessé
les slaves ont noyé tes songes et moi le mensonge me ronge
tu cherches les tiens dans une poignée de sable
que la fièvre apporte la réflexion au fou qui sans honte abéit aux ordres sombres
lorsque la haine préside
dans le noir pleurent les sylphydes !
DobaCaracol

Comments
czerwiec 11, 2008 @ 5:39 pm (> ucieczka, >owoce nudy, >poezja, >różności)
obejmij mnie
drzewo tysiąca rąk
chcę słyszeć tysiące szeptów
we włosach
zostać powiernikiem tajemnic
strażnikiem mrugnięć
chcę się tożsamić z tysiącem oddechów
tracić się i odnajdywać
wtłaczać ciało w tysiące pergaminów
prowadzić w zagubienie
obejmij mnie
drzewo tysiąca twarzy
chcę wejść
w twe korzenie
bo zamiast soku
wyczuwam
wolność

Comments
maj 26, 2008 @ 4:21 pm (> ucieczka, >różności, >znów wędrujemy)

zapamiętaj kolor
zapach
kształt
to wystarczy
Comments
maj 17, 2008 @ 9:18 pm (>owoce nudy, >poezja, >różności)
***
płytko
czuć piasek
przegryzam myśl
jak wargę
cicho
czuć

***
opustoszeć
to uciec
od siebie
daleko
Comments
maj 4, 2008 @ 10:15 przed południem (>owoce nudy, >poezja, >różności)
potrafię…
bez drżenia patrzeć przez okno
słuchać Grechuty, myśleć
czytać Herberta i nie myśleć
gubić się w fotografiach
zaklinać dwa zielone drzewa
przekraczać horyzont
nie pić kawy trzy razy dziennie
śmiać się do wiatru
potrafię…
już nie rozpadam się
nie rozdrabniam
nie chcę krzyczeć płakać śnić udawać … kochać
potrafię…
oswajać przeszłość
dotykam twarzy
patrzę w oczy
przebaczam
potem jadę
zapłakaną windą
wchodzę po
mokrych schodach
nie potrafię…
Comments
kwiecień 29, 2008 @ 5:53 pm (>różności)
zasypiamy
z jedną ręką pod głową
a z drugą w kopcu planet
a stopy opuszczają nas
i smakują ziemię
małymi korzonkami
które rano
odrywamy boleśnie
Zbigniew Herbert

Comments
kwiecień 20, 2008 @ 8:06 przed południem (> ucieczka, >owoce nudy, >poezja, >różności)
***
chronię w sobie
i zachowam
na czas wieczności
wszystkie gatunki mojej duszy
wynajduję na nowo
od nowa
trucizny dla lęku
i zła przyczajonego za murem
kiedy idę
krzyczy za mną
i skręcam w przepaść
nie umiem patrzeć
w swoje oczy
kiedy
śpię za dnia
prześladują mnie
wszystkie gatunki mojej duszy
Comments
kwiecień 18, 2008 @ 6:47 pm (> muzyka, >poezja, >różności, >znów wędrujemy)
“Na dłoni”
Tak łatwo z rąk wymyka się. Ucieka wciąż, znika
we mgle. A ty chcesz na własność mieć. Chcesz
zamknąć na klucz. Przed światem schować.
Skryć jak skarb, swój prywatny skarb. Niemożliwe.
Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko
na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się
za nim nie goni. Tym więcej chcesz im więcej masz.
Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd.
Lecz to nie to, to nie tak.
Ciągle czegoś nam brak do szczęścia, wciąż nam brak,
tak zachłannie brak. Otwórz oczy. Szczęście to ta
chwila co trwa, niepewna swojej urody. To zieleń drzew,
to dzieci śmiech. Słońca zachody i wschody.
Więc nie patrz w dal, bo szczęście jest już obok nas.
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu, wśród chmur,
w ciszy traw. Szczęście to przelotny gość, przebłysk
słonecznej pogody. I dużo wie, kto pojął, że szczęście
to garść pełna wody.
AMJ

Comments
kwiecień 14, 2008 @ 4:11 pm (> ucieczka, >owoce nudy, >poezja, >różności)
Bunt
czas na bunt
wewnętrznego cichego
z głośnym
i kiedy odezwą się we mnie
armie światów
wewnątrz
cisza
zabije ciszę
swoim oddechem
Comments