Widziałam Go

spał na ławce
z głową złożoną
na plastikowej torbie

płaszcz na nim był purpurowy
podobny do starej wycieraczki

na głowie miał czapkę uszatkę
na dłoniach fioletowe rękawiczki
z których wychodził palec
wskazujący i ten drugi
( zapomniałam jak się nazywa)

zobaczyłam go w parku

(…)

ubrany w trzy swetry
czarny biały i zielony
(a wszystkie straciły kolor )
spał spokojnie jak dziecko

poczułam w swoim sercu
( nie pomyślałam lecz poczułam)

że to jest Namiestnik
Jezusa na ziemi

a może sam Syn Człowieczy

(…)

twarz miał zanurzoną
w kłakach rudej brody

chciałam go obudzić
i spytać
co to jest prawda

pochyliłam się nad nim
i poczułam zepsuty oddech
z jamy
ustnej

a jednak coś mi mówiło
że to jest Syn Człowieczy

otworzył oczy
i spojrzał na mnie

zrozumiałam że wie wszystko

(…)

Tadeusz Różewicz
“Widziałem Go”
fragmenty

On wszystko o nas wie // AMJ


Jeżeli chwila dnia odchodzi bezpowrotnie
czy my przeminąć mamy w niej okrutni i samotni?
Jeżeli pojedynczy liść posiada sens
i miejsce, czy wolno nam zadecydować
i zgasić choćby jedno serce?
Jeżeli już jesteśmy tu na tę jedyną chwilę,
czy nie umiemy pojąć, że dano nam aż tyle?

Z nieba płyną łzy by Bogu było lżej.
W górze milczy wiatr. On wszystko o nas wie.
Że każdy spośród nas jest kruchy jak liść.
Że gdy zburzymy świat, nie mamy dokąd iść.

Z nieba płyną łzy by Bogu było lżej,
W górze milczy wiatr.
On wszystko o nas wie.

Cienie

Cienie

A jeśli tej nocy odnajdzie pokój moja dusza
w śnie, gdy się pogrąży w dobrym zapomnieniu,
a rankiem się zbudzi jak pąk świeżo rozkwitły
to znaczy, żem w Bogu znów utonął nowo narodzony.

A kiedy w wirze tygodni, w ciemności księżyca
mój duch, pociemniały, odejdzie i dziwny, łagodny mrok
przeniknie moje ruchy, myśli me i słowa
wtedy będę wiedział, że nadal idę
z Bogiem, że razem z nim jestem, gdy księżyc trwa w cieniu.

(…)

A jeśli wśród zmiennych kolei żywota ludzkiego
w chorobę popadnę i w nędzę
pięści moje bezsilne a serce wyda się martwe
kiedy mnie siła opuści i życie
będzie tylko resztą życia:

a jednak i w tym chwile pięknych zapomnień, przebłyski odnowy
przedziwne, zimowe kwiaty na zwiędłej łodydze, lecz nowe
te kwiaty nieznane,
jakich me życie przedtem nie wydało, zakwitają przecież
i już wiem na pewno, żem wciąż
w mocy (…) Boga,
który mnie ciska w zatratę, w niepamięć
by mnie odrodzić nowym człowiekiem, nowego poranka.

David Herbert Lawrence

 

Psalm 23

Chapitre 23

1. Cantique de David. L’Éternel est mon berger : je ne manquerai de rien.

2. Il me fait reposer dans de verts pâturages, Il me dirige près des eaux paisibles.

3. Il restaure mon âme, Il me conduit dans les sentiers de la justice, A cause de son nom.

4. Quand je marche dans la vallée de l’ombre de la mort, Je ne crains aucun mal, car tu es avec moi : Ta houlette et ton bâton me rassurent.

5. Tu dresses devant moi une table, En face de mes adversaires; Tu oins d’huile ma tête, Et ma coupe déborde.

6. Oui, le bonheur et la grâce m’accompagneront Tous les jours de ma vie, Et j’habiterai dans la maison de l’Éternel Jusqu’à la fin de mes jours.


 

… maleo w strugach deszczu :)

ŻYĆ ABY K0CHAĆ

Tak wiele lęku tak wiele cierpienia
Kiedy patrze wkoło to nic się nie zmienia
Już dość zakłamania dość pseudo wartości
Dajmy dzieciom nową kulturę cywilizację miłości
Żyję dopóki kocham kocham dopóki żyje
Ta walka się nie skończy dopóki moje serce bije

Ref.
Żyć aby kochać -kochać aby żyć
Czy chcesz tak?
Jedyna droga- wąska ścieżka

Ta droga to wszystko co znam
Ta pieśń to wszystko co mam
Nie próbuj nigdy zatrzymywać mnie
To i tak nie uda się
Ja idę tam gdzie nie sięga wzrok
Tam gdzie diabelska siła traci moc

Ref.
Żyć aby kochać - kochać aby żyć
Czy chcesz tak?
Jedyna droga- wąska ścieżka

<< Maleo Reggae Rockers >>


>> jeszcze sucho i… ciepło ;)


>> już maleo i już … mokro


>> :D


>> maleo rulez :P

Dzięki ludziowie ;) było świetnie !!

poczekam na świt

~ zapatrzenie w marzenie ~

 

jak w nocy
upadł wrzechświat
stałam przy oknie

złote miasta
skruszone
skamieniałe

złote twarze
zniekształcone
znieruchomiałe

czas krzyczał
stałam przy oknie
zapatrzyłam się

w marzenia
które są jak liście
- nauczą się tylko umierać i rodzić
niezupełnie -

t.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Poezja…
… czasami wydaje mi się, że tylko ona mnie rozumie …

“Uwielbiaj duszo moja, chwałę Pana twego
Ojca wielkiej Poezji, tak bardzo dobrego!!”

 

 

…tam jest wszystko co kocham

 


moje ulubione zdjęcie :)

 

Ogromnie tęsknie za nimi. Za widokami, które wprawiały w osłupienie, za słodko dłużącym sie szlakiem, za zapachem igliwia, wiatru , gór … za potokiem, który zawsze nam towarzyszył, za chłodem i wilgocią jaskiń, za snickersem - najlepszym lekarstwem na brak sił ;) , za odciskami i przekuwaniem pęcherzy, za słońcem, za “lataniem” po wyjściu z lodowatego potoku , za uśmiechem ludzi, za Doliną Małej Łąki, za skurczem mięśni przy schodzeniu z Raptawickiej, za łańcuchami które przerażały, ale tylko na początku ;) , za pięknym widokiem z okna, za panią Bereniką w kuchni, za panem Maciejczykiem w jaskini Mylnej, za górami, i za górami i … ;)

 

za poczuciem wolności i piękna, za bliskością Stwórcy, za uśmiechem i pozdrowieniem na szlaku, za kamieniami, za ptakami , za oddechem, za niebem, za czasem który stał w miejscu….

 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

“GÓRY moje, WIERCHY moje, otwórzcie swe ramiona (…) bym mógł w ziemię wrosnąć !!”

I pomimo tego, iż w tym roku naprawdopodobniej , cały lipiec spędzę w Alpach francuskich, spełniając swoje wielkie marzenie, to mam nadzieję, że uda mi się wyruszyć w Tatry, bardzo na to liczę, bo tak naprawdę tylko tam czuję się wolna… i szczęśliwa… bo tam jest wszystko, co kocham.

 

Wolność jest próżnią…?

(…)

Przez tyle pokoleń idziemy - każdy z nas idzie - na spotkanie wolności,
która się nie sprzeciwi miłości, ale miłością wypełni.

Przez tyle pokoleń idziemy - każdy z nas idzie - w stronę własnej wolności.

Czy wolność jest próżnią…?


Karol Wojtyła
fragment “Echa pierworodnego płaczu”

Desiderata

Desiderata

~~

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.

~~

Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem, jakkolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno jest oszustwa, niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

~~

Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia, ani nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna i trwa. Przyjmuj spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

~~

Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj. I czy jest to dla ciebie jasne czy nie, wszechświat jest beż wątpienia na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia zachowaj spokój za swą duszą. Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź uważny. Dąż do szczęścia.

TWOJE SERCE JEST W TWOICH RĘKACH

Anonimowy tekst z 1692 roku
Znaleziony w starym kościele św. Pawła w Baltimore


« Poprzednie wpisy