… już potrafię

potrafię…

bez drżenia patrzeć przez okno
słuchać Grechuty, myśleć
czytać Herberta i nie myśleć
gubić się w fotografiach
zaklinać dwa zielone drzewa
przekraczać horyzont
nie pić kawy trzy razy dziennie
śmiać się do wiatru

potrafię…

już nie rozpadam się
nie rozdrabniam
nie chcę krzyczeć płakać śnić udawać … kochać

potrafię…

oswajać przeszłość
dotykam twarzy
patrzę w oczy
przebaczam

potem jadę
zapłakaną windą
wchodzę po
mokrych schodach

nie potrafię…

Wyślij Komentarz