zasypiamy
z jedną ręką pod głową
a z drugą w kopcu planet
a stopy opuszczają nas
i smakują ziemię
małymi korzonkami
które rano
odrywamy boleśnie
Zbigniew Herbert

kwiecień 29, 2008 @ 5:53 pm (>różności)
zasypiamy
z jedną ręką pod głową
a z drugą w kopcu planet
a stopy opuszczają nas
i smakują ziemię
małymi korzonkami
które rano
odrywamy boleśnie
Zbigniew Herbert

kwiecień 20, 2008 @ 8:06 am (> ucieczka, >owoce nudy, >poezja, >różności)
***
chronię w sobie
i zachowam
na czas wieczności
wszystkie gatunki mojej duszy
wynajduję na nowo
od nowa
trucizny dla lęku
i zła przyczajonego za murem
kiedy idę
krzyczy za mną
i skręcam w przepaść
nie umiem patrzeć
w swoje oczy
kiedy
śpię za dnia
prześladują mnie
wszystkie gatunki mojej duszy
kwiecień 18, 2008 @ 6:47 pm (> muzyka, >poezja, >różności, >znów wędrujemy)
Tak łatwo z rąk wymyka się. Ucieka wciąż, znika
we mgle. A ty chcesz na własność mieć. Chcesz
zamknąć na klucz. Przed światem schować.
Skryć jak skarb, swój prywatny skarb. Niemożliwe.
Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko
na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się
za nim nie goni. Tym więcej chcesz im więcej masz.
Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd.
Lecz to nie to, to nie tak.
Ciągle czegoś nam brak do szczęścia, wciąż nam brak,
tak zachłannie brak. Otwórz oczy. Szczęście to ta
chwila co trwa, niepewna swojej urody. To zieleń drzew,
to dzieci śmiech. Słońca zachody i wschody.
Więc nie patrz w dal, bo szczęście jest już obok nas.
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu, wśród chmur,
w ciszy traw. Szczęście to przelotny gość, przebłysk
słonecznej pogody. I dużo wie, kto pojął, że szczęście
to garść pełna wody.
AMJ

kwiecień 14, 2008 @ 4:11 pm (> ucieczka, >owoce nudy, >poezja, >różności)
Bunt
czas na bunt
wewnętrznego cichego
z głośnym
i kiedy odezwą się we mnie
armie światów
wewnątrz
cisza
zabije ciszę
swoim oddechem
kwiecień 8, 2008 @ 3:49 pm (>różności, >z muzyką w świat)

Nic dodać, nic ująć!
Dzięki za wszystko wszystkim!
Bulwy – łączcie się
kwiecień 1, 2008 @ 6:51 pm (>owoce nudy, >poezja, >różności)
<< ciekawość >>
zapłonie ciekawość
płomieniem
zabłądzi ptak
milczący zaciek
w łunie nieba
o świcie
drgnie kilka ciał
szeptaniem przedsionków
życie
