Chciałbym opisać …

zasypiamy
z jedną ręką pod głową
a z drugą w kopcu planet

a stopy opuszczają nas
i smakują ziemię
małymi korzonkami
które rano
odrywamy boleśnie

Zbigniew Herbert

***

***

chronię w sobie
i zachowam
na czas wieczności
wszystkie gatunki mojej duszy

wynajduję na nowo
od nowa
trucizny dla lęku
i zła przyczajonego za murem

kiedy idę
krzyczy za mną
i skręcam w przepaść

nie umiem patrzeć
w swoje oczy
kiedy
śpię za dnia

prześladują mnie
wszystkie gatunki mojej duszy

docenić szczęście … docenić chwilę

“Na dłoni”

Tak łatwo z rąk wymyka się. Ucieka wciąż, znika
we mgle. A ty chcesz na własność mieć. Chcesz
zamknąć na klucz. Przed światem schować.
Skryć jak skarb, swój prywatny skarb. Niemożliwe.
Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko
na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się
za nim nie goni. Tym więcej chcesz im więcej masz.
Wymyślasz proch, chcesz sięgnąć gwiazd.
Lecz to nie to, to nie tak.
Ciągle czegoś nam brak do szczęścia, wciąż nam brak,
tak zachłannie brak. Otwórz oczy. Szczęście to ta
chwila co trwa, niepewna swojej urody. To zieleń drzew,
to dzieci śmiech. Słońca zachody i wschody.
Więc nie patrz w dal, bo szczęście jest już obok nas.
W zwyczajnym dniu, w zapachu domu, wśród chmur,
w ciszy traw. Szczęście to przelotny gość, przebłysk
słonecznej pogody. I dużo wie, kto pojął, że szczęście
to garść pełna wody.

AMJ

- bunt -

Bunt

czas na bunt
wewnętrznego cichego
z głośnym

i kiedy odezwą się we mnie
armie światów

wewnątrz

cisza
zabije ciszę
swoim oddechem

Jestem tylko przechodniem …

Nic dodać, nic ująć!
Dzięki za wszystko wszystkim!
Bulwy - łączcie się ;)

myślałam skacząc krzycząc pisałam …

<< ciekawość >>

zapłonie ciekawość
płomieniem


zabłądzi ptak
milczący zaciek
w łunie nieba

o świcie

drgnie kilka ciał
szeptaniem przedsionków

życie