w tę noc…

Marzenia przetrwają
w pieśniach z gitarą
na obcych planetach
w nieznanych poetach
marzenia podobne
bezbronne i dobre
do innych co płyną
by nigdzie nie zginąć

w tę noc
której nie ma już
noc której nie
ma już
noc której nie
ma już
noc

ze światów poznanych
do krain wspaniałych
w czas nieszczęśliwy
przeniosą szczęśliwe
niech zawsze się stają
a później znikają
jak sen z moich powiek
co przyśnił się tobie

w tę noc
której nie ma
już

raz dwa trzy

Moja rzecz

- moja rzecz -

moja rzecz - przetwarzanie,
fermentować w przemianie,
żebym się spalał, w ogniu wyzwalał,
żebym się w kroplę światła zespalał,
w umiłowanie.

moja rzecz - rzecz w zenicie,
ani śmierć, ani życie.
ostatnia, czysta, rzecz macierzysta,
przez wieki wieków trwa przeźroczysta
punktem na szczycie.

Julian Tuwim

 

 

… i tak świat przemierzam, z absurdu w absurd popadam …

 

- Ach, zadumani … -

Ach, zadumani, zadumani wiecznie
w kroki zegarów, w wierszy krągły lament
w łzy - dzwonki nocy, w smutki obosieczne.
Ja wiem: te łzy - pół woda, pół-atrament.

Pod nieba białą koroną, pod racami blasku
drżycie jak kret na słońcu, który zgubił drogę.
Ja mam gest. Ja was wszystkich kupić mogę
za jedno żywe ziarnko piasku.

K.K Baczyński

 

kalinowy most

“Kalinowym mostem chodziłam”

Kalinowym mostem chodziłam

Kalinowy most się kołysał,

Wiatr piosenkę gwizdał na trzcinach

I kitami po wodzie pisał.

Opadały czerwone jagody

Aż na samo dno ciemnej wody…

Kalinowym mostem chodziłam,

Kalinowy most się uginał,

Chciałam sobie ciebie przypomnieć,

Aleś mi się nie przypomniał

Były koła na wodzie ciemnej,

Było serce kalinowe we mnie…

Kalinowym mostem chodziłam

Kalinowym mostem pochyłym,

Choć tak bardzo tęsknię do ciebie,

Nie pamiętam już, jaki byłeś…

Opadały tyle razy jagody

Az na samo dno ciemnej wody.

Kalinowym mostem chodziłam,

Kalinowe serce zgubiłam

Utonęło jak kwaśne jagody

Na dnie, na dnie

Ciemnej wody

- K. Krahelska

To już będzie rok!

I proszę - blog niebawem doczeka się pierwszej rocznicy swojego powstania! Sama nie wiem jak to się stało, ta strona już tak długo istnieje. Czas płynie szybko, wręcz wymyka się spod kontroli…

Tak czy siak to już prawie rok, więc trzeba będzie napisać coś szczególnego, wyjątkowego. Ale … tymczasem pragnę ofiarować wszystkim znajomkom mały upominek od Świętego Mikołaja :)

MikoŁajka :D

zapis

literacko
poetycko ze smakiem
i płynnie i sennie
zapisujesz mnie na niebie

zielono
ciągłą linią
do punktu czerwonego
stop!

sonet
zaplątanych włosów
gwiezdnych pyłów - ja
kichający anioł

znak
po znaku
zapytuję o sposób
powstania

 

ciężkiego
jak smoła procesu
zapisania

 

chwila pochłaniania
trwania
-
odpowiadasz

 

rys. Sebastian L. Kudas