grudzień 21, 2007 @ 10:00 pm (> muzyka, > ucieczka, >poezja, >różności)
Marzenia przetrwają
w pieśniach z gitarą
na obcych planetach
w nieznanych poetach
marzenia podobne
bezbronne i dobre
do innych co płyną
by nigdzie nie zginąć
w tę noc
której nie ma już
noc której nie
ma już
noc której nie
ma już
noc
ze światów poznanych
do krain wspaniałych
w czas nieszczęśliwy
przeniosą szczęśliwe
niech zawsze się stają
a później znikają
jak sen z moich powiek
co przyśnił się tobie
w tę noc
której nie ma
już
raz dwa trzy

Dodaj komentarz
grudzień 19, 2007 @ 10:19 am (>poezja, >różności)
– moja rzecz -
moja rzecz – przetwarzanie,
fermentować w przemianie,
żebym się spalał, w ogniu wyzwalał,
żebym się w kroplę światła zespalał,
w umiłowanie.
moja rzecz – rzecz w zenicie,
ani śmierć, ani życie.
ostatnia, czysta, rzecz macierzysta,
przez wieki wieków trwa przeźroczysta
punktem na szczycie.
Julian Tuwim

… i tak świat przemierzam, z absurdu w absurd popadam …

- Ach, zadumani … -
Ach, zadumani, zadumani wiecznie
w kroki zegarów, w wierszy krągły lament
w łzy – dzwonki nocy, w smutki obosieczne.
Ja wiem: te łzy – pół woda, pół-atrament.
Pod nieba białą koroną, pod racami blasku
drżycie jak kret na słońcu, który zgubił drogę.
Ja mam gest. Ja was wszystkich kupić mogę
za jedno żywe ziarnko piasku.
K.K Baczyński
2 komentarzy
grudzień 13, 2007 @ 7:42 pm (> muzyka, >poezja, >różności)
“Kalinowym mostem chodziłam”
Kalinowym mostem chodziłam
Kalinowy most się kołysał,
Wiatr piosenkę gwizdał na trzcinach
I kitami po wodzie pisał.
Opadały czerwone jagody
Aż na samo dno ciemnej wody…
Kalinowym mostem chodziłam,
Kalinowy most się uginał,
Chciałam sobie ciebie przypomnieć,
Aleś mi się nie przypomniał
Były koła na wodzie ciemnej,
Było serce kalinowe we mnie…
Kalinowym mostem chodziłam
Kalinowym mostem pochyłym,
Choć tak bardzo tęsknię do ciebie,
Nie pamiętam już, jaki byłeś…
Opadały tyle razy jagody
Az na samo dno ciemnej wody.
Kalinowym mostem chodziłam,
Kalinowe serce zgubiłam
Utonęło jak kwaśne jagody
Na dnie, na dnie
Ciemnej wody
– K. Krahelska
3 komentarzy
grudzień 7, 2007 @ 5:50 pm (>różności)
I proszę – blog niebawem doczeka się pierwszej rocznicy swojego powstania! Sama nie wiem jak to się stało, ta strona już tak długo istnieje. Czas płynie szybko, wręcz wymyka się spod kontroli…
Tak czy siak to już prawie rok, więc trzeba będzie napisać coś szczególnego, wyjątkowego. Ale … tymczasem pragnę ofiarować wszystkim znajomkom mały upominek od Świętego Mikołaja

MikoŁajka
4 komentarzy
grudzień 1, 2007 @ 8:33 pm (> ucieczka, >owoce nudy, >poezja, >różności)
literacko
poetycko ze smakiem
i płynnie i sennie
zapisujesz mnie na niebie
zielono
ciągłą linią
do punktu czerwonego
stop!
sonet
zaplątanych włosów
gwiezdnych pyłów – ja
kichający anioł
znak
po znaku
zapytuję o sposób
powstania
ciężkiego
jak smoła procesu
zapisania
chwila pochłaniania
trwania
-
odpowiadasz

rys. Sebastian L. Kudas
Dodaj komentarz