jak się nie nudzić….??
Gdzieś, ponad tęczą to nasze splątane życie się toczy. Czy naprawdę to takie skomplikowane?? Owszem, plany, skład komórki zwierzęcej ( błony i jeszcze raz błony ogólnie błona za błoną ), pasemka – widmo ( godziny farbowania których nikt nie zauważył), sąsiadka, która urządza wielkie kiszenie kapusty, kierowcy nie zatrzymujący się na pasach, tykające zegarki, brak wolnych miejsc w autobusie, brak lektur w bibliotekach, zapach zimy unoszący się w powietrzu, skrzypiący but ( ubóstwiany przez wszystkich, nadaje rytm każdej pieszej wycieczce :/ ), brak entuzjazmu, nadmiar pozytywnych myśli … a do tego wszystkiego propozycja wzięcia udziału w konkursie poezji śpiewanej, w którym trzeba wykonać utwór poety ze śląska, pierwsza propozycja na liście : „Ballada o lipcowym klocu”
( autora nie pamiętam) czy świat nie jest przedziwny??
Somewhere over the rainbow …