lipiec 29, 2007 @ 10:59 przed południem (> muzyka, >poezja, >różności)
W ciemności do siebie idziemy
ja niemy i ty niemy
i ręce wyciągamy
i znowy się mijamy
W ciemności tak bolącej
jak najjaskrawsze słońce
z ustami pełnymi mrozu
z gardłem ściśniętym powrozem
Tak wędrujemy
latami
zanim się wreszcie spotkamy
Tak wędrujemy
latami
zanim, zanim…
się wreszcie spotkamy
Dotkniemy palców
naszych palcami
jak byśmy chwycili dłonie
po świeczce zapalonej
W ciemności do siebie idziemy
ja niemy i ty niemy
sł. Ernest Bryll
muz. Piotr Olejnik

Comments
lipiec 25, 2007 @ 10:20 przed południem (> ucieczka, >poezja, >różności)
Najmroczniejsza strona połówki pomarańczy
dlaczego moja krew jest
taka czerwona jak
ukrojona połówka
pomarańczy
Być może dlatego
że jestem
daltonistą
Zula alive

Comments
lipiec 22, 2007 @ 3:08 pm (>oddech wiary)
Chapitre 23
1. Cantique de David. L’Éternel est mon berger : je ne manquerai de rien.
2. Il me fait reposer dans de verts pâturages, Il me dirige près des eaux paisibles.
3. Il restaure mon âme, Il me conduit dans les sentiers de la justice, A cause de son nom.
4. Quand je marche dans la vallée de l’ombre de la mort, Je ne crains aucun mal, car tu es avec moi : Ta houlette et ton bâton me rassurent.
5. Tu dresses devant moi une table, En face de mes adversaires; Tu oins d’huile ma tête, Et ma coupe déborde.
6. Oui, le bonheur et la grâce m’accompagneront Tous les jours de ma vie, Et j’habiterai dans la maison de l’Éternel Jusqu’à la fin de mes jours.

Comments
lipiec 21, 2007 @ 9:42 przed południem (> ucieczka, >owoce nudy, >poezja, >różności)

Obudziłam się rano
ze skrzydłami Ikara
z jedną dłonią na skroni
i duszą na ramieniu
Miałam słońce we włosach
i wosk pod paznokciem
podeszłam do okna
i patrzyłam w przeszłość
Lecz znalazłam jedynie
na szybie krople potu
na ziemi bezładne ryzyko
do nogi przywiązaną wolność
czy śnić
czy być tam
gdzie się sny spełniają
czy snu nić
zdąży spowić mnie
zanim spadnę
zanim połknie mnie świat
zanim strawi czas
t.

Comments