poczekam na świt
maj 8, 2007 @ 5:02 pm (>oddech wiary, >owoce nudy, >poezja, >różności)
~ zapatrzenie w marzenie ~

jak w nocy
upadł wrzechświat
stałam przy oknie
złote miasta
skruszone
skamieniałe
złote twarze
zniekształcone
znieruchomiałe
czas krzyczał
stałam przy oknie
zapatrzyłam się
w marzenia
które są jak liście
- nauczą się tylko umierać i rodzić
niezupełnie -
t.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Poezja…
… czasami wydaje mi się, że tylko ona mnie rozumie …
“Uwielbiaj duszo moja, chwałę Pana twego
Ojca wielkiej Poezji, tak bardzo dobrego!!”