Jestem … ?

Jestem puzz-lem

Z kolorowej układanki
pewnego słonecznego popołudnia
wypadłem całkiem przypadkiem

pode mną nie było nic
nade mną niebo
może leciałem? albo nie
spadałem do góry
długo

może kilka dni






 

 

- nie chciałem patrzeć
błękit wszedł w papierowe ciało
nie wiedziałem czy mnie unosi
czułem tylko jak nim oddycham
miał taki zimny zapach

obudziłem się w nicości
była we mnie
żywo zmieniała kolory

patrzyłem

nie chciałem odejść
ale nie widziałem nikogo
kogo mógłbym się złapać

wiatr mnie zdmuchnął
leciałem

moje miejsce czekało na mnie

t.

Napisz komentarz